Artykuły i opowiadania
Artykuły i opowiadania zacząłem pisać raczej późno. Pierwsze swoje relacje ze wspinaczek tatrzańskich skreśliłem na początku lat siedemdziesiątych, ale one zostały schowane w głębokich szufladach i czasami czytane były w radiowęzłach studenckich.
Dopiero w 1980 roku nieoceniony Józek Nyka, wieloletni redaktor taternika, przymusił mnie, bym napisał relację w "Taterniku" ze wspinaczek w górach Hoggar na Saharze w Algierii.
W latach 1993-1995 prowadziłem w lokalnej gdańskiej telewizji "Sky Orunia" własny program telewizyjny "Na krańcach świata". Artykułów jako takich nie napisałem, ale napisany wówczas tekstowy materiał opisowy, stał się bazą do późniejszych publikacji.
Były takie dwa dobre "duszki", które inspirowały mnie do pisania, pierwszą była Małgorzata Malinowska, która zachęciła mnie do umieszczania opowiadań w czasopiśmie "Nie z tej Ziemi" oraz Dorota Kobierowska, wieloletni sekretarz redakcji "Poznaj Świat", mój serdeczny Przyjaciel, mobilizujący mnie do pisania artykułów w tymże "Poznaj Świecie".
Umieszczałem także swoje publikacje w innych czasopismach, w: "Rzeczpospolitej", "n.p.m.", "Górach i Alpinizmie", w lokalnych gazetach i przeróżnych periodykach. Także w sieci na wielu stronach widnieją moje publikacje
Można się z nimi zapoznać, "klikając" na pozycje z poniższej listy.
Moje góry, moje filmy...// Jak zrobić film górski - nieporadnik - , Centrum Kultury i Rekreacji w Lądku Zdroju - 2002, s. 47;
Aneks do książki Doroty Kobierowskiej "Dosięgnąć Everestu".
Artykuł zamieszczony w marcowym numerze czasopisma "Nie z tej ziemi" w 1996 roku.
Samochodem w góry Afryki // Taternik, 2/1980 s.54
OD GÓR LEPSZE SĄ GÓRY, Opowiadanie napisane w marcu 1972 roku.
Artykuł napisany w marcu 1999 roku, jako odpowiedź na zamieszczony w lutowym numerze czasopisma "Góry i Alpinizm" artykuł Piotra Kasprowskiego o wspólnej naszej wspinaczce w lutym 1973 roku na zachodniej ścianie Niżnich Rysów tzw. depresją Niżnich Rysów.
Artykuł napisany w maju 2002 roku, umieszczony tylko w sieci.
Życzę miłej lektury.
W domu na półkach leży kilkanaście grubych brulionów-pamiętników z moich wypraw. Wszystkie one wraz z długimi listami czekają na opracowanie.